Category Archives: Na(i)talia

Kochając codzienność

Kiedy zaczynałam przygodę z Mamą w podróży byłam pełna pozytywnej energii. Świat należał do mnie i mimo tego, że moja córka miała zaledwie 5 miesięcy ta przeogromna energia dawała mi siły na to, aby pisać na stronę po nocach. Zdarzało się, że chodziłam spać o 4 nad ranem, tylko po to, aby zmrużyć oczy, ponieważ o 7 Anulka już zaczynała dzień. Do mojego zapały dorzucił się jeszcze fakt, że pisałam pracę magisterską i uczyłam się do egzaminów na włoskiej uczelni, [...]

Projekt “Zorganizuj się”

Od lat obiecywałam sobie, że zabiorę się za porządki. Ale nie takie codzienne ogarnięcie domu, czy nawet nie generalne porządki typu przedświątecznego, gdzie odkurza się każdy kąt. Chodziło mi o coś więcej. O uporządkowanie wszystkiego co mnie otacza i zorganizowanie w stylu minimalistycznym wszystkiego, co posiadam. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż jestem typem bałaganiącym. Nawet nie wiem, kiedy to się dzieje, że na biurku nagle rośnie sterta przedmiotów, a na krześle [...]

Prezent na mój drugi Dzień Matki

Z niecierpliwością oczekiwałam dzisiaj rano na przybycie Andrei. O godzinie 8.30 miał lądować we Włoszech po spędzeniu aktywnego weekendu we Wrocławiu. Jak zwykle nie mógł mieć pustych przebiegów i dostał bojowe zadanie odebrania od mojej mamy zakupów, które zrobiłam przez internet, a które już na mnie czekały. Podskakując ze zniecierpliwienia otrzymałam całą masę upominków dla Anulki przekazanych przez stęsknioną babcię: mnóstwo gumeczek, spineczek (tego nigdy za [...]

Wspomnienia z kanonizacji Jana Pawła II

Na swojej mapie marzeń - może pamiętacie - mam zdjęcie Papieża Franciszka. Nigdy dotąd nie udało mi się zobaczyć papieża, usłyszeć go na żywo i uczestniczyć w Mszy Świętej prowadzonej przez niego, a czułam od jakiegoś czasu, że może być to dla mnie ważne doświadczenie. Gdy zorientowałam się, że 27 kwietnia odbędzie się kanonizacja Jana Pawła II, zaraz do mapy dokleiłam fotografię Papieża Polaka.   Oznajmiłam rodzinie, że jadę. Nie wiem jak, nie wiem z kim, [...]

Zrób to dla siebie. Niech mapa marzeń pracuje.

Jest 1.30 w nocy. Właśnie skończyłam robić swoją mapę marzeń na ten rok. Okazało się, że jest tak wiele rzeczy, tak wiele niesamowitych rzeczy, które są do zrobienia. Ile wspaniałych chwil czeka, by je przeżyć! Wiecie co, te mapy to naprawdę jakaś magia. Zasadniczo to nie "jakaś", ale konkretna siła przyciągania, tzw. Sekret. Część z was pewnie z politowaniem teraz kiwa głową. "Wierzysz w to?". No tak. Wierzę. Abo co? Czemu miałabym nie wierzyć, skoro od tylu lat mapy [...]

Odpady radioaktywne w okolicach Neapolu

Nie mogę dojść do siebie po usłyszeniu wczoraj w nocy informacji, jakie wyszły na jaw dzięki interwencji byłego "capo di tutti capi" neapolskiej mafii. Jestem przerażona, ile jeszcze nie wiemy i jak bardzo jesteśmy manipulowani przez "wyższe sfery", jak bardzo liczą się pieniądze i jak nic nie warte jest ludzkie życie. Ba! Życie całych pokoleń! Carmine Schiavone zdecydował się odejść ze "stanowiska" szefa szefów neapolskiej Camorra, kiedy politycy i masoneria chcieli zmusić [...]

Genova z bobasem

120 km autem bez klimatyzacji w pełnym słońcu. Za ciepłe buty i za długie spodnie. Tak! To mama wyrusza w podróż, krótką, bo krótką, ale tym razem z bobasem 🙂 Auto zaopatrzone oczywiście w fotelik, kuzynka stworzyła także prowizoryczną zasłonkę od słońca z pieluszki flanelowej, usadowiłyśmy się wygodnie, ja -kierownica, ona - zabawiaczka i w drogę! Pod ręką tablet z wgranym GPSem i obce miasto nam nie straszne 🙂   Buziula wysmarowana kremem z filtrem zaczęła [...]

Mama ma wolne :) zwiedzanie Mediolanu z pierwiastkiem nastolatek

Czas, kiedy przyjeżdżają goście warto wykorzystać do własnych niecnych celów. Nie inaczej postapiłam, kiedy to na Chrzciny Anulki przyjechała delegacja z Polski. Opiszę te kilka dni w kilku postach, ponieważ każdy z nich wnosił coś nowego i ciekawego - zarówno do mojego życia jako Natalii, jak i życia jako mamy. Mamy w podróży 🙂 Dziś słów kilka o tym jak ciekawie spędzić dzień/popołudnie/wieczór zostawiając latorośl w jakichś dobrych rękach. Rodzine wyprawiłam [...]

może Hawaje?

Mając gdzie mieszkać i co jeść życie za granicą wygląda zupełnie podobnie jak polskie. Te same obowiązki domowe, ci sami najbliżsi (dzięki Bogu nie musiałam jak wielu Polaków rozstawać się z nimi szukając pracy), zakupy, problemy (nawet stąd musiałam dzownić na wrocławski komisariat wyjaśniać dziwne ustawienie mojego auta jakiś czas temu :D), otoczenie może trochę sie rózni (pogoda też trochę lepsza), ale życie płynie w zasadzie tak samo! Jaki z tego wniosek? Mój [...]

Piękne pośladki tylko w Genui

Genova. Po polsku Genua. Miejsce mojej wczorajszej samotnej pielgrzymki. Byłam już co prawda dwa razy, ale oba w towarzystwie rodowitego Włocha. Czułam się cieplutko i bezpiecznie. Wczoraj jednak było inaczej, gdyż Andrea jest w Polsce, a ja musiałam wybrać się tam, aby porozmawiać z profesorami z mojej uczelni. Chodzi nie tylko o poziom mojego języka (Włosi niby mówią, że dobrze rozmawiam, ja jednak czuję wielki niedosyt umiejętności), ale również o fakt, iż nie do końca wiedziałam [...]